O mądrości wewnętrznej i ścieżce powrotu do zdrowia...

2019-04-04

Wewnętrzna mądrość, wewnętrzny głos, intuicja, głos Anioła Stróża, podświadomość – każdy ma jakieś swoje określenie opisujące głos, który podpowiada nam, co zrobić, szczególnie w sytuacjach dla nas trudnych, ważnych. Według definicji jest to „mądrość niepochodząca z intelektu”. Jest to coś, co ma każdy człowiek, co stanowi źródło kreatywności i źródło pozwalające odnaleźć rozwiązania dla różnych życiowych spraw. Dzięki wewnętrznej mądrości ludzie zasiedlili całą Ziemię, dokonywali nowych odkryć, rozwijali siebie i otaczający świat. Wewnętrzna mądrość pomagała w odnajdywaniu dobrego dla człowieka pożywienia, miejsca do życia i w unikaniu tego, co niezdrowe i trujące. Nawet najmniejsze organizmy żywe, a właściwie to nawet pojedyncze komórki mają w sobie wewnętrzną mądrość, która pomaga je chronić i podążać ku temu co odżywcze.

Wewnętrzna mądrość jest częścią natury człowieka, jednym z jej przejawów jest naturalna tendencja do zdrowienia. Dzięki podpowiedziom wewnętrznej mądrości wybieramy właściwą dla nas ścieżkę powrotu do zdrowia. Wybieramy to, co będzie dla nas dobre i odżywcze, co pomoże nam szybciej odzyskać siły a unikamy tego, co odbiera nam energię, jest dla nas szkodliwe i toksyczne. Pamiętam rozmowy z pacjentami, którzy powtarzali, że czują, że jakieś leczenie nie będzie dla nich dobre. Nie potrafili wyjaśnić skąd w nich to przekonanie ale czuli, że jest ono bardzo silne. I kiedy odpuszczali, decydowali żeby jednak nie podjąć proponowanego leczenia, to często później okazywało się, że faktycznie, ten rodzaj leczenie spowodowałby więcej szkód niż przyniósł pożytku dla pacjenta.

Tylko jak rozpoznać, że to właśnie wewnętrzna mądrość podpowiedziała nam co robić? Odpowiedzi wewnętrznej mądrości przychodzą z poczuciem sensu, słuszności i z radością. Sprawiają, że odczuwamy wewnętrzny spokój i czujemy się dobrze. I nawet gdy wydaje nam się, że ta odpowiedź nie jest zgodna z naszymi dotychczasowymi przekonaniami, to mimo wszystko nie doświadczamy tzw. dysonansu, po prostu akceptujemy tę odpowiedź. Niestety dla nas, bardzo szybko jesteśmy w stanie zwątpić i podważyć odpowiedź, którą przyniosła wewnętrzna mądrość. Po paru minutach wracają do nas nasze niezdrowe przekonania i nawykowe sposoby myślenia. W efekcie, targani wątpliwościami odrzucamy głos wewnętrznej mądrości i działamy w wyuczony dla siebie sposób.

Warto czasami zatrzymać się, popatrzeć na swoje życie i spróbować odnaleźć te momenty, w których doświadczyliśmy głosu wewnętrznej mądrości. Przyjrzeć się, w jakich to było sytuacjach, okolicznościach i przede wszystkim zobaczyć, czy posłuchaliśmy odpowiedzi, które przyszły z wewnętrznej mądrości czy nie. Sama już nie raz doświadczałam sytuacji, w których wewnętrzna mądrość podpowiadała mi co robić i nie raz stłumiłam w sobie tę podpowiedź i postąpiłam inaczej. Kiedy spojrzałam na takie sytuacje z perspektywy czasu, okazywało się, że gdybym posłuchała podpowiedzi wewnętrznej mądrości, to byłoby to dla mnie lepsze rozwiązanie. Mam też w głowie historie kiedy podążyłam za podpowiedziami wewnętrznej mądrości i przyniosło mi to coś dobrego.

Kiedy doświadczamy czegoś trudnego w życiu, możemy aktywnie poszukać odpowiedzi wewnętrznej mądrości. Pomocne w tym będzie wyciszenie i medytacja. W medytacji ważne jest aby skupić się na przekonaniu, że pomoc jest dla nas osiągalna przez cały czas i w każdej sprawie. Może nie zawsze będzie to taka pomoc jakiej byśmy chcieli, ale na pewno będzie to taka pomoc jakiej w danym momencie potrzebujemy. Dzięki temu łatwiej nam będzie połączyć się z wewnętrzną mądrością i usłyszeć jej podpowiedzi. Poprzez ćwiczenie nabierzemy też wprawy w łączeniu się z naszą wewnętrzną mądrością i będziemy mogli czerpać pełnymi garściami z jej zasobów.
 

Milena Dzienisiewicz, psychoonkolog