Marzena Olma

Marzena Olma

Mam na imię Marzena i w tym roku skończę 27 lat. Mieszkam w Bielsku-Białej.  W lipcu 2017 r w Beskidzkim Centrum Onkologii zdiagnozowano u mnie bardzo rzadki i złośliwy nowotwór uda prawego ALVEOLAR SOFT PART SARCOMA wraz z przerzutami  w płucach. Dzisiaj mam już przerzuty do kości i głowy.  Ze względu na specyfikę rzadkiej choroby, powierzono moje leczenie, jedynemu w Polsce profesorowi, który specjalizuje się w leczeniu tego typu nowotwór i skierowano mnie do Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej Curie w Warszawie. Moje rokowania są niepewne, a szanse na wyleczenie 50%.  

Przez swoją chorobę i lokalizację guza musiałam zrezygnować z wielu marzeń i pasji m.in. z jazdy konnej, podróży, wyjazdu za granicę, żeby moc spłacić kredyt hipoteczny zaciągnięty na zakup mieszkania, musiałam kontynuować studia w trybie indywidualnym. Wraz z partnerem musieliśmy zrezygnować z naszych planów na założenie rodziny.  Choroba odebrała mi tez możliwość pracy zawodowej w związku z tym przebywam na zasiłku chorobowym. Dodatkowo poprzez lokalizację choroby, ciężko znaleźć odpowiedni i komfortowy środek transportu dla mnie. Podczas komisji lekarskiej stwierdzono u mnie całkowitą niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji, być może już nigdy nie będę mogła podjąć wymarzonej pracy zawodowej.  

Wierzę, że mimo zaawansowanego stadium choroby, mam szansę sobie z tym nowotworem poradzić. Z pomocą lekarza prowadzącego udało mi się zakwalifikować do leczenia immunoterapią, lekiem o nazwie Atezolizumab w ramach Ratunkowego Dostępu do Technologii Lekowych. Moje leczenie jest częściowo finansowane, Ministerstwo Zdrowia wydaje zgodę na 4 wlewy, następnie po ostatnim wlewie wydawana jest kolejna decyzja, na którą oczekuje się od 1,5 do 2,5 miesiąca, każda przerwa w przypadku tej terapii, skutkuje rozpoczęciem leczenia od nowa, ten przestój w terapii wpływa na moją niekorzyść, ponieważ leczenie immunoterapią skuteczne jest tylko w regularnym cyklu co 3 tygodnie, bez przerw. W celu zmaksymalizowania skuteczności leczenia otrzymałam zaświadczenie od lekarza prowadzacego, by część leczenia kontynuować ze środków własnych, najtańsza klinika, którą udało mi się znaleźć podaje jeden wlew w cenie 10.800 zł. Na moje warunki finansowe jest to cena zaporowa, zważywszy na pozostałą część leczenia oraz wyjazdy do szpitala prowadzącego do Warszawy. Dzięki wsparciu przyjaciół, ludzi dobrej woli i znajomych, zebrano na 2 wlewy z czego pierwszy został podany 14 maja 2020. Dalej czekam na decyzję z Ministerstwa Zdrowia, więc kolejny wlew wypadający początkiem czerwca będę musiała finansować z zebranych dotychczas środków, a jest to dopiero początek mojej drogi związanej z leczeniem Atezolizumabem.

Skuteczność i zasadność terapii, można określić dopiero po co najmniej 18 wlewach. Na każdy cykl finansowany przez Ministerstwo Zdrowia i późniejsze oczekiwanie na kolejną decyzję, przypadają 2, a nawet 3 odpłatne wlewy. Zakładając, że wszystko pójdzie pomyślnie to 8 wlewów zmuszona jestem sfinansować, aby mieć szansę z walce z chorobą. Bardzo Was proszę o pomoc, bo dzięki Waszemu wsparciu mam szansę by żyć. Dotychczas przebyłam serię wielu radioterapii ( na nogę, dwukrotnie na płuca, kręgosłup i głowę) oraz dwie operację ( pierwsza to całkowita resekcja guza z mięśniami z nogi oraz druga, torakotomia płuca lewego) oraz przez 2 lata przyjmowałam lek Sutent, który początkowo stabilizował chorobę, ale przestał działać.

Jestem waleczna i pełna nadziei, ale bez Waszej pomocy sobie nie poradzę, wyjazdy do Warszawy oraz dodatkowe leki są ogromnym kosztem, brak odporności co rusz powoduje dodatkowe choroby i infekcje. Moim marzeniem jest zwyciężyć walkę, cieszyć się długim i szczęśliwym życiem. Raz jeszcze dziękuję za pomoc oraz wsparcie.

 

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ DLA MARZENY:

zł  

  Język:  

lub

nr konta: 03 1050 1025 1000 0090 7328 2841 

tytułem FON-SUB-OLM-01