Krzysztof Urbański

Krzysztof Urbański

Witam. Mam na imię Krzysztof, mam 48 lat i mieszkam w Łodzi. Moja choroba zaczęła się w czerwcu 2016 i przejawiała się niedrożnością prawej przegrody nosowej. Po wykonaniu tomografu głowy zostałem skierowany na konsultację z lekarzem i zabieg metodą laparoskopową. Wyniki były dla mnie szokujące -gruczolakorak złośliwy sitowia prawego. Wysłano mnie na badanie PET, po którym lekarze gratulowali mi, że jestem zdrowy. Bóle głowy były jednak coraz silniejsze, pojawiły się problemy ze snem i jedzeniem, już wtedy wiedziałem że nie jest dobrze. Do tego po niedługim czasie zaczęły się silne bóle w prawej łopatce, kręgosłupie i miednicy. Na własną rękę wybrałem się ponownie na badanie. Guz powiększył się, wystąpił przerzut do węzłów chłonnych i nie wykluczona jest wczesna faza masywnego rozsiewu do kości. Konieczna była operacja. Jednak gdy dowiedziałem się o jej skutkach zacząłem szukać innego rozwiązania. Z polecenia od kilku osób postanowiłem, że odbędę leczenie w Bydgoszczy. W tym miejscu jednak dowiedziałem się, że guz nie jest operacyjny a jedynym rozwiązaniem jest rozpoczęcie agresywnej radioterapii w połączeniu z chemioterapią (35 naświetleń i 3 zaplanowane chemie). W tym momencie przerwano moje leczenie na etapie 29 naświetleń i dwóch chemii z powodu zbyt dużego osłabienia i silnie spuchniętych nóg poniżej kolana. Dostałem skierowanie na leczenie paliatywne ale nie tracę nadziei. Moja żona i 20-letnia córka są dla mnie wszystkim i to dzięki nim staram się dalej walczyć. Niestety stan zdrowia nie pozwala mi na pracę co związane jest z brakiem wystarczających środków na leki i przejazdy z Łodzi do Bydgoszczy.

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ DLA KRZYSZTOFA:

zł  

lub

nr konta: 03 1050 1025 1000 0090 7328 2841 

tytułem FON-SUB-URB-01