Zbigniew Cybulski

Zbigniew Cybulski

Nasz Tata Zbigniew (49 lat) jest wspaniałym, pomocnym, pracowitym człowiekiem. Ojcem dwójki dorosłych już dzieci (Madzia 21 i Paweł 28 lat) mężem Gosi (45 lat) i dziadkiem dla dwuletniej Zuzi. Zajmuje się prowadzeniem rodzinnego gospodarstwa rolnego.

Pod koniec 2016 roku tata zaczął czuć się źle, ból w nerkach, silny kaszel zmęczenie, brak apetytu. Lekarze myśleli, że to atak kamienia w nerce, gdyż tata ma tendencję do nich i jest pod stałą opieką lekarza. Ale nikt nie wiedział skąd ten kaszel i brak apetytu. Na początku roku 2017 dokładnie 9 stycznia, tata pojechał na SOR, gdzie po wielu godzinach badań okazało się, że to nowotwór złośliwy nerki. Nikt z nas nie chciał w to uwierzyć, tata załamał się. Zaczęła się seria badań, wizyt w szpitalu i oczekiwania na operację nerki. Gdy zadzwonił telefon, że jest termin byliśmy szczęśliwy, ale nie na długo. Okazało się, że jest przerzut do płuc. Nerka została usunięta w całości, po operacji i rekonwalescencji rozpoczęto leczenie guzów płuc chemia w tabletkach. Tata dostał silnej gorączki, drgawek, nie miał siły chodzić, każdy krok sprawiał mu ból, nie był w stanie sam utrzymać szklanki w dłoni. Przy następnej chemii w 2 linii czuł się lepiej, ale nie przynosiła ona skutków. W 3 linii leczenia tata dostał nowa chemię, towarzyszył jej straszny kaszel, temperatury, krwotok z nosa, duże skoki ciśnienia, ogólne źle samopoczucie taty i brak apetytu. W styczniu 2018 roku dowiedzieliśmy się, że nie ma poprawy i nie ma dla nas dalszego refundowanego leczenia, musimy radzić sobie sami. Miesięczny koszt chemii to od kilku do kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Udało nam się znaleźć lekarzy w Warszawie, którzy podjęli się dalszego płatnego leczenia taty, jesteśmy z okolic Wrocławia. Gdy usłyszeliśmy,że nie ma leków tata znów się załamał i stracił wiarę. Wiadomość, ze jest możliwość leczenia podniosła go na duchu i dała nadzieje, tata odżył i znów się uśmiecha. Jest szansa, ale brak środków.

Niestety nie jesteśmy w stanie uzbierać takiej kwoty sami, dlatego zwracamy się o pomoc do Państwa. Wierzymy w dobro ludzi, 1% z podatku, darowizna na konto każdy gest przybliży nas do celu, wyleczenia taty. Wszyscy bardzo go kochamy i nie poddany się. Tata znów będzie zawsze radosny i silny, aby móc jeszcze więcej czasu spędzać na spacerach i zabawie ze swoją kochaną wnuczką. Razem pokonamy wszystko.

Bardzo Dziękujemy za każda darowiznę, dobre słowo i modlitwę.

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ DLA ZBIGNIEWA:

zł  

  Język:  

lub

nr konta: 03 1050 1025 1000 0090 7328 2841 

tytułem FON-SUB-CYB-01