Katarzyna Chmielewska-Wojciechowska

Katarzyna Chmielewska-Wojciechowska

Mam na imię Kaśka,  mam 41 lat i raka trzustki. Mam też wielką wolę życia i pragnę wygrać z tą śmiertelną chorobą. Nie odpuszczam już ósmy rok i ciągle szukam sposobów na skuteczne leczenie. Od kwietnia 2022 roku próbuję kombinacji chemioterapii z immunoterapią. Niestety bardzo drogi lek immunoterapeutyczny Keytrudę muszę finansować sama. Potrzebuję pomocy w finansowaniu mojego leczenia.

Rak trzustki to twarda bestia. Łatwo się nie podaje. Ja też nie. Stoczyłam już wiele bitew i potyczek. Każda operacja i nowe leczenie to ogromny wysiłek a bywa, że i potężny wstrząs. Jednak wciąż żyję i mam nowe plany, choć niestety choroba wciąż wraca i nie chce ostatecznie i całkowicie odejść. 

Łącznie od 2014 roku, kiedy wszystko się zaczęło, miałam 6 operacji, niezliczone kursy chemioterapii, radioterapię a nawet brałam udział w badaniu klinicznym z immunoterapią. Moja historia leczenia gruczolakoraka trzustki to unikat na światową skalę. Czasem sama się dziwię, że to wszystko przetrwałam i mam jeszcze siły iść dalej. Ale bez wątpienia mój apetyt na życie jest ogromny, a  swoją moc do przetrwania trudnego leczenia czerpię z miłości i radości życia.  Mam dwie mocne i wspaniałe kotwice – mojego synka i męża – dzięki, którym mocno trzymam się życia i za nic nie chcę jeszcze odpuścić.

Od dwóch lat bez przerwy przyjmuję chemioterapię, ta ostatnio niestety przestała być skuteczna. Markery wyrwały się do góry i trzeba było pomyśleć o zmianie leczenia.

Nowoczesny lek immunoterapeutyczny, który aktualnie pomaga mi dać kopa rakowi, to pembrolizumab – w połączeniu z chemioterapią zwalcza komórki nowotworowe w moim organizmie.

Żyję z rakiem, o którym, jeśli się mówi, to głównie w kontekście tego, kto ze sławnych z nim przegrał i umarł oraz jak bardzo jest to choroba nieuleczalna. Tymczasem ja nie poddaję się w wysiłkach i wierzę, że skuteczne leczenie jest tuż za rogiem. Pojawia się coraz więcej nowych terapii i kombinacji lekowych, które pomagają i są skuteczne. Niestety skuteczność ma swoją cenę. W moim przypadku to 16 800 złotych za jedną dawkę raz na trzy tygodnie. A do tego dochodzą koszty innych leków. Od 5 lat żyję bez trzustki. Od lat z pieniędzy z 1% finansuję terapię cukrzycową i CGM (ciągły monitoring glikemii), dzięki któremu życie z cukrzycą jest o niebo łatwiejsze.

Liczę na Twoją pomoc, bo szacowany koszt leków, które potrzebuje licząc jedynie do końca tego roku to ponad  200 tysięcy złotych. Ogromna suma, jaką nie dysponuję. Wiem, że każda złotówka to moja szansa na życie i zdrowie.

Z góry dziękuję za wsparcie.

 

PRZEKAŻ DAROWIZNĘ DLA KASI:

zł  

  Język:  

lub

nr konta: 03 1050 1025 1000 0090 7328 2841 

tytułem FON-SUB-CHM-01